12 maja 1926 roku Józef Piłsudski na czele wiernych sobie oddziałów rozpoczął zbrojny zamach stanu, którego celem było obalenie uformowanego zaledwie dwa dni wcześniej nowego rządu Wincentego Witosa współtworzonego przez Patriotów: Narodowców, ludowców, konserwatystów i chadeków. Do walki z puczystami wspieranymi przez lewicę stanęło wierne przysiędze i legalnym władzom wojsko, a także młodzież akademicka, w ogromnej większości sympatycy ruchu narodowego. W wyniku trwających do 15 maja bratobójczych walk na ulicach Warszawy zginęło 379 osób, a 921 odniosło rany. Rząd ratując kraj przed wojną domową podał się do dymisji.
Przewrót dokonany przez Józefa Piłsudskiego był bezprecedensowym w polskiej historii przykładem pogardy wobec legalnej, konstytucyjnej, praworządnej i wybranej przez Naród Polski władzy. Był aktem zdrady wobec ideałów państwa, który mógł przerodzić się w wojnę domową prowadzącą do upadku państwowości polskiej i w konsekwencji cesji terytorialnych lub utraty niepodległości na rzecz któregoś z sąsiadów.
Wojskowy zamach stanu otworzył drogę dla budowy w Polsce autorytarnej dyktatury skupionej wokół osoby Piłsudskiego i jego otoczenia najwierniejszych mu podwładnych. W Polsce pomajowej pogwałcono wszelkie zasady praworządności i legislacji, deprecjonowano rolę parlamentu i umocowanych konstytucyjnie organów. Wprowadzono kult jednostki Józefa Piłsudskiego, a w praktyce władzy etatyzm, kolesiostwo i zasadę bierny-mierny-ale-wierny. Rozkręcono propagandę, w której prężono muskuły, ale w praktyce reformy były zbyt powolne lub chybione. Przeprowadzono czystkę w Wojsku Polskim wobec oficerów wiernych legalnym władzom. Symboliczne stały się losy generałów Tadeusza Rozwadowskiego i Wojciecha Zagórskiego. Wreszcie – wzięto odpowiedzialność za Polskę, która skończyła się katastrofą klęski wrześniowej.
Opozycja wobec rządów tzw. sanacji zarówno narodowa, jak i wywodząca się z kręgów centrum była totalnie zwalczana. Wśród wykorzystywanych narzędzi były cenzura prasy, zamykanie redakcji, rozbijanie spotkań struktur i wieców wyborców, nadużywanie aresztów, delegalizacja organizacji opozycyjnych, utrudnianie prowadzenia kampanii wyborczych i fałszowanie wyników wyborów. Stosowano także szykany i przemoc wobec przeciwników politycznych. Dochodziło do licznych pobić i bezprawnych aresztowań, w niektórych przypadkach prowadzących do śmierci ofiar. By wymienić tylko kilka przykładów, w ten sposób potraktowano m.in. endeckiego byłego ministra Jerzego Zdziechowskiego brutalnie pobitego we własnym mieszkaniu, pisarza i publicystę Adolfa Nowaczyńskiego pobitego aż trzykrotnie, sekretarza Romana Dmowskiego Jana Chudzika zastrzelonego w zamachu, w którym ranny odniósł także drugi działacz Endecji Władysław Owoc. Szczególnymi przykładami dyktatorskich metod rządzenia były sfałszowane wybory brzeskie, krwawa pacyfikacja strajku chłopskiego czy utworzenie obozu w Berezie Kartuskiej, w którym więziono i torturowano przedstawicieli opozycji. Trafiło tam wielu narodowców, zwłaszcza przedstawicieli młodszego pokolenia.
Zamach majowy przyczynił się do reformy obozu narodowego, w którym utworzono w grudniu 1926 roku Obóz Wielkiej Polski, a partię Związek Ludowo-Narodowy przekształcono w 1928 roku w Stronnictwo Narodowe. Choć sanacja niezwykle ostro zwalczała ruch narodowy jako najsilniejszą formację opozycji, narodowcy pozostawali istotnym punktem odniesienia dla wielkiej rzeszy Polaków w Polsce pomajowej.
100 lat po zamachu majowym postaci Piłsudskiego i jego pretorian – nadal znajdują uznanie wśród części Polaków. Jego fałszywa legenda jest podtrzymywana przez epigonów sanacji. Najwyższy czas odrzucić tę postać, której postawa w maju 1926 roku i po nim zaprzepaściła wszelkie – ewentualne – wcześniejsze zasługi.
Dziś, sto lat po zamachu majowym:
– składamy najwyższe wyrazy uznania wszystkim, którzy stanęli wtedy po stronie rządu Rzeczypospolitej
– oddajemy hołd Polakom prześladowanym i zamordowanym przez piłsudczyków po 1926 roku
– pozostajemy wierni ideałom, które przyświecały obozowi Narodowemu

